Nowości Witryny

Today’s „Zimermans” – to w zasadzie nie nowość, a wersja angielska opublikowanego tu wcześniej felietonu pt.: „O dzisiejszych Zimermanach„. Do jej sporządzania (przetłumaczenia na angielski) zmobilizowało mnie kilkoro znajomych z Facebooka, z którymi koresponduję w sekcji „Chopin 2015 Discussion Group”.

Uwaga: angielska wersja nieznacznie odbiega od tekstu oryginału.

Nowości Witryny

Dziś – wreszcie pora na nowy Felieton. (Wiem, ze trochę zaniedbałem tak ongiś chętnie przeze mnie uprawianą  formę.)

Trwają eliminacje do Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Do Warszawy zjechało się wielu młodych ludzi z całego świata, szukających dla siebie szansy na dalszy rozwój i karierę. Jaki będzie ich los?

O tym, między innymi, w moim krótkim felietonie, pt.: „O dzisiejszych Zimermanach

DESIDERATA

„Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu – pamiętaj jaki pokój może być w ciszy.

Tak dalece jak to możliwe nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.

Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść. Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od Ciebie.

Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami.

Wykonuj z sercem swą pracę, jakakolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.

Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach – świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech Ci to nie przesłania prawdziwej cnoty, wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.

Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć: nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.

Przyjmuj pogodnie to co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości.

Rozwijaj siłę ducha by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla Ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa, masz prawo być tutaj i czy jest to dla Ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.
Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz, i jakiekolwiek są Twe pragnienia: w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą.

Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny.

Bądź w nim uważny i staraj się być w nim szczęśliwym.”

 

Max Ehrmann – 1927 r.

(Przez lata uznawano, że Tekst znaleziony został w starym kościele w Baltimore, przypisując mu datę powstania: rok 1692.)

 

Drodzy Czytelnicy,

Od ostatniej Wielkiejnocy do dziś – algorytm niniejszej Witryny odnotował ponad 300 tysięcy odwiedzin dla poszczególnych podstron razem. To niewiele, jak na statystyki internetowych witryn, ale dla mnie – amatora, świadomie niepromującego swej publicystyki prawie nigdzie – to liczba, dosłownie, przeogromna! Dziękuję więc wszystkim za odwiedzanie mojej strony, dziękuję za Waszą cierpliwość, ciekawość, życzliwość i za  Wasze komentarze… Mam nadzieję, że czas spędzany na lekturze mych publikacji nie był do reszty dla Was czasem straconym. Obiecując Wam, że Witryna nadal będzie żyła swym publicystycznym rytmem – zapraszam do jej odwiedzin przez kolejny Rok!

Drodzy moi,

Z okazji zbliżających się świąt Wielkiejnocy wraz z przesłaniem Desideraty przyjmijcie moje życzenia, aby te Święta były źródłem wzbogacenia duchowego i umocnienia dającego radość, pokój i nadzieję.

Janusz Niżyński

Nowości Witryny

Żyjąc w społecznościach zwłaszcza wielkich metropolii, przebywając w miejscach komunalnych, przemieszczając się środkami transportu publicznego bywa, że jesteśmy przymuszani do wysłuchiwania cudzych rozmów i mimowolnie stajemy się świadkami czyjegoś osobistego życia. Czasami jest to dla nas śmieszne, czasem smutne, czasem pouczające… Metro – ogromna, żywa galeria twarzy, temperamentów, nastrojów… To tutaj najbardziej jaskrawo przejawia się jedna z charakterystycznych cech współczesnych metropolii, której na imię: samotność w tłumie. Stłoczeni ludzie, jak przysłowiowe szprotki w puszce, w godzinach szczytu często zachowują się i mówią tak, jakby stali na otwartym polu, a wokół – ni żywej duszy. Myślę, że jest tak dlatego, ponieważ w metrze wszystko staje się szybkie, ulotne, tymczasowe; coś się zobaczy, coś się usłyszy – ale za chwile i tak nikt niczego nie pamięta. Wszyscy i wszystko podlega temu prawu:  współpodróżni, wagony, perony, schody ruchome. Dlatego wielu z nas jest obojętnym na to, co pomyślą nasi tymczasowi, przymusowi sąsiedzi samotności…

Uśmiech brunetki z wagonika warszawskiego metra – kolejna pocztówka z tomiku Pocztówki księga II