O smutnym losie złotej rybki – smutna bajka

Ma i miał w życiu już wszystko: mnóstwo pieniędzy, władzę, zaszczyty, sławę, wspaniały dom, piękną żonę, kochankę w każdym mieście…

Gdy oto teraz wyciągając sieć z wody dojrzał w niej złotą rybkę – nie bardzo nawet chciało mu się jej słuchać. A złota rybka, jak to zwykle w przypadku złotych rybek bywa, błagała i prosiła: „wypuść do morza – a spełnię każde twe życzenie!”

Już miał rozluźnić sieć, już schylał się nad taflą wody, by zwrócić rybce wolność, gdy nagle uzmysłowił sobie, że przecież nigdy jeszcze na kolację nie jadł smażonej, złotej rybki! Teraz wreszcie i tego może doświadczyć.

Jak pomyślał – tak uczynił. Usmażył ją i zjadł popijając, a jakże: najlepszym francuskim białym winem ze swej domowej piwniczki, rocznik 1956.

Ot, taka bajka. I smutno mi po jej napisaniu na duszy. Bo żal złotej rybki… Najzwyczajniej żal.

 

powrót do bajek dla dorosłych

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *