Telefon

W męskiej szatni dzwoni telefon komórkowy. Spod prysznica wyskakuje młody mężczyzna z ręcznikiem na biodrach i bezzwłocznie, nie zwracając uwagi na wyświetlacz iPhona odbiera połączenie. Ciekawość sprawiła, że wszyscy obecni nastawili uszu.13385925_1043587382363362_1481004372_n

– Tak?…

– Witaj mój drogi, jesteś w siłowni?

– No…

– Posłuchaj, właśnie pobiegałam trochę po butikach… Tu, wiesz, w tych złocistych tarasach… Znalazłam piękną skórzaną kurtkę. Za jedyne 1500 euro. Jak na coś takiego to po prostu śmieszna cena. Czy mogę ją sobie kupić?

– Cóż, jeśli ci się podoba, bierz kochanie, oczywiście.

– Dziękuję, kotku. Tak w drodze powrotnej zajrzałam jeszcze do salonu samochodowego. Wystawili właśnie nowy model sportowego mercedesa. Świetnie będzie pasował do kurteczki. Może zamówić dla mnie taki jeden?

– Ile kosztuje?

– W sumie około 120 000 dolarów w zależności od wyposażenia.

– Och, dobrze, to śmiało. Ale sprawdź w nim wszystko, w końcu to już całkiem niemałe pieniądze.

Żona (?), po prostu w siódmym niebie. Głos słodszy niż miód. Słychać gaworzenie:

– Kitty, ja jeszcze z pośrednikiem rozmawiałam. Pamiętasz ten piękny biały dom nad morzem, do którego zabrałeś mnie w zeszłym roku na wakacje? Jest znów wystawiony na sprzedaż. Teraz taniej – tylko półtora miliona euro. Prawda, kochany, że złoty deal?

– Nie zgadzaj się na taką kwotę, słyszysz? Wynegocjuj za milion czterysta. Sto tysięcy będziesz miała wtedy na waciki…

– Dobrze, mój Babicki. Twoja Kasia kocha cię.

Facet odkłada słuchawkę. W szatni idealna cisza. Wszyscy stoją z otwartymi ustami, w końcu rozlega się głos chłopaka:

– O żesz ty… Do kogo i od kogo to był telefon… ktoś może w kursie?

 

 

Opowiadania

2 myśli w temacie “Telefon

  1. Pomysł na humoreskę jakby niezupełnie oryginalny? ale w Pana wydaniu świetnie odświeżony i ułożony perfekt.

    Jako też Kasia z chęcią poznałabym takiego Babickiego. Można liczyć na namiary? 🙂 Będę dużo tańsza. Zadowolę się samym białym domkiem i drobnymi na waciki 🙂

    • Witam pięknie 🙂
      Dziękuje za komentarz. Z tym pomysłem – to prawda… A przynajmniej motyw wacików „jakby niezupełnie oryginalny” 🙂

      Zaś co do namiarów na imć Babickiego – dobrze Pani Kasiu trafiliście. Ów dżentelmen często tu bywa… Proszę się zatem uzbroić w cierpliwość i spokojnie czekać audiencji.
      A przy okazji służę drobną radą: walory merkantylne (tańsza, droższa) nigdy nie były dla Mistrza priorytetem. Jeśli więc pragnęłaby Pani urobić Babickiego dla samej siebie – sugeruję bardziej tradycyjne niewieście zanęty. 😉
      Pozdrawiam milutko!
      Gospodarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *