Triumf woli, triumf człowieczeństwa – oda do VII Symfonii Szostakowicza w rocznicę światowej premiery i w dniach kontynuowania rzezi Rosji na braterskim narodzie.

W historii muzyki klasycznej istnieją monumentalne dzieła, które przetrwały próbę czasu, nie tylko ze względu na swoją artystyczną doskonałość, ale również dzięki emocjonalnej i historycznej wartości, jaką przekazują. Jednym z takich wyjątkowych opus jest VII Symfonia Dymitra Szostakowicza, znana również jako „Leningradzka”. Ta monumentalna symfonia to prawdziwy triumf woli i człowieczeństwa, zrodzony w najciemniejszych chwilach XX wieku. Jej historia oraz znaczenie dla ludzkości są na tyle dobitne, że jak mało które dzieło zasługuje na przypomnienie i słowa refleksji, refleksji szczególnie dzisiaj, gdy ojczyzna kompozytora dokonuje na braterskim narodzie ukraińskim aktu rzezi i kulturowej eksterminacji.

. . .

Pracę nad VII Symfonią Dymitr Szostakowicz rozpoczął w 1941 roku, już w czasie oblężenia Leningradu przez nazistowskie Niemcy. Miasto, które było świadkiem wielkich cierpień, morzenia ludzi zimnem i głodem, rzezi cywilnej ludności i heroizmu, stało się również świadkiem narodzin jednego z najważniejszych utworów muzycznych XX wieku.

Oblężenie Leningradu trwało 872 dni, stanowiąc jedno z najbardziej tragicznych wydarzeń II wojny światowej. Ludność miasta zmuszona była stawić czoła głodowi, zimnie i ciągłemu bombardowaniu. W tak niezwykle trudnych warunkach, Szostakowicz, zamiast uciekać lub załamywać się, z niemal nadludzką siłą ducha skomponował symfonię, która stała się symbolem oporu i niezłomności.

Symfonia składa się z czterech części. Każda z nich oddaje różne aspekty doświadczeń oblężonego miasta, opowiadając historię pełną bólu, nadziei i ostatecznego zwycięstwa. Już pierwsze takty Allegretto wprowadzają słuchacza w atmosferę niepokoju, będąc jednocześnie preludium do całej symfonii. Znajdziemy tutaj także motyw marszowy, który stopniowo narasta, przypominając nieustające naciskanie wroga na miasto.

Drugą część, Moderato, cechuje pewna melancholia, ukazując refleksję nad ludzkim losem i cierpieniem. Adagio, trzecia część, jest sercem symfonii – to intensywna medytacja nad sensem życia w najtrudniejszych warunkach, napisana z takim pięknem i głębią, że ciężko słuchać jej bez głębokiego wzruszenia. Finałowe Allegro non troppo to triumfalny aplauz ludzkiego ducha, któremu udało się przetrwać i odnaleźć nadzieję nawet w środku najgłębszej rozpaczy.

Nie można analizować VII Symfonii Szostakowicza bez uwzględnienia jej przesłania humanistycznego. W obliczu niesamowitego okrucieństwa i dehumanizacji, które niosła ze sobą wojna, symfonia Szostakowicza jest wielkim hołdem złożonym przez kompozytora dla człowieczeństwa. Przypomina nam, że w najbardziej brutalnych czasach to właśnie sztuka staje się naszym ratunkiem. Muzyka tej symfonii stała się medium, przez które ludzie mogli wyrazić swoje nadzieje, lęki i nieugiętą wolę przetrwania.

VII Symfonia była nazywana „Leningradzką”, ale jej przesłanie jest uniwersalne. To opowieść o każdej społeczności, która stawia czoła niesprawiedliwości, okrucieństwu i przemocy, zachowując przy tym swoją godność i człowieczeństwo. Dymitr Szostakowicz, poprzez swoje rewolucyjne dzieło, przypomina nam, że siła ducha ludzkiego przewyższa wszelkie przeciwności, a kultura i sztuka są narzędziami, które pozwalają nam nie zapominać o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy.

Prawykonanie VII Symfonii odbyło się 5 marca 1942 roku w Sali Filharmonicznej w Leningradzie. Był to moment niezwykły: muzycy, biorący udział w próbach, ledwo trzymali się na nogach z głodu i wyczerpania, ale zmobilizowali wszystkie swoje siły, aby wykonać to monumentalne dzieło. Koncert ten miał ogromne znaczenie moralne i polityczne – transmitowany przez radio, dawał nadzieję nie tylko mieszkańcom Leningradu, ale i całemu światu, walczącym przeciwko tyranii.

Europejska premiera VII Symfonii miała miejsce w Londynie pod dyrekcją Sir Henry’ego J. Wooda i London Philharmonic Orchestra. Było to dokładnie 82 lata temu, 22 VI 1942 roku

VII Symfonia szybko zyskała międzynarodowe uznanie. W Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii była wykonywana jako symbol oporu przeciwko faszyzmowi. Utwór sklejał ludzi w ich wspólnej walce o wolność, będąc przypomnieniem, że nawet w najtrudniejszych czasach sztuka może nas zjednoczyć i dodać odwagi.

Dziś nie można mówić o VII Symfonii bez pochwały jej twórcy. Dymitr Szostakowicz to postać wyjątkowa, nie tylko jako kompozytor, ale również jako człowiek, który miał odwagę stawić czoła trudnej rzeczywistości swojego czasu. Jego twórczość jest świadectwem niezłomności i siły charakteru. Pozostawiając po sobie dziedzictwo pełne emocji, refleksji i historycznej wartości, Szostakowicz stał się ikoną dla całej ludzkości. Szkoda, że nie jest nią także dla dzisiejszego zbrodniczego reżimu jego ojczystego narodu.

VII Symfonia Szostakowicza pozostaje jednym z najbardziej poruszających dzieł muzycznych w historii. Jest to wielka oda do ludzkiej woli i triumfu człowieczeństwa w obliczu niesprawiedliwości i okrucieństwa. Uczy nas, że nawet w najciemniejszych godzinach nie wolno tracić nadziei, a piękno sztuki może nas ocalić. W obliczu współczesnych wyzwań, jakie niesie ze sobą nasz świat, przesłanie VII Symfonii jest wciąż aktualne: możemy przetrwać, możemy triumfować, jeśli tylko zachowamy naszą ludzką godność i solidarność.

#Muzyka