Kalejdoskop 81. Międzynarodowego Festiwalu Chopinowskiego w Dusznikach-Zdroju

Zarezerwuj wersję papierową  33 zł   

Zamów wersję na czytniki  10 zł 

Gatunek: felitony, relacje, recenzje

ISBN:

Oficyna, Wydawca: RSN, Ridero

Format: 145 x 205, miękka oprawa, ilustracje – kolor

Wielkość: 82 stron

Wydawca audiobooka:

Recenzje:

Gdy muzyka ożywa na kartach książki – recenzja „Kalejdoskopu 81. Międzynarodowego Festiwalu Chopinowskiego w Dusznikach-Zdroju” Janusza Niżyńskiego

Są takie miejsca i wydarzenia, w których czas zdaje się płynąć zupełnie innym rytmem. Duszniki-Zdrój – urokliwe dolnośląskie uzdrowisko przesiąknięte pamięcią o młodzieńczym pobycie Fryderyka Chopina – od dziesięcioleci stanowi mekkę melomanów z całego świata. Najnowsza publikacja Janusza Niżyńskiego, będąca kroniką i esejem wokół 81. Międzynarodowego Festiwalu Chopinowskiego, to coś znacznie więcej niż tradycyjne podsumowanie muzycznych zmagań. To porywająca, zmysłowa podróż do samego serca pianistycznej wirtuozerii i festiwalowej magii.

Autor z dużym wyczuciem przełamuje ramy chłodnego, akademickiego sprawozdania. Zamiast hermetycznego żargonu otrzymujemy żywą, barwną i niezwykle plastyczną opowieść. Niżyński z felietonistycznym zacięciem i wrażliwością wytrawnego słuchacza chwyta to, co w muzyce najbardziej ulotne: skupienie widowni, magię koncertów przy blasku świec w zabytkowym Dworku Chopina czy pełne pasji kuluarowe dyskusje toczące się w alejkach Parku Zdrojowego i w kuluarach Dworku. Szczególną wartością książki jest jej podwójna perspektywa – łączy ona bowiem bezpośrednie, pełne emocji relacje z występów światowej klasy wirtuozów oraz młodych talentów z głębokim tłem historycznym. Wspomnienie szesnastoletniego Fryderyka, który dokładnie dwieście lat wcześniej przechadzał się tymi samymi ścieżkami, zyskuje tu współczesne, tętniące życiem echo. Autor wspaniale oddaje atmosferę wspólnoty: spotkań z przyjaciółmi, wielopokoleniowych tradycji i niepodzielnego zachwytu nad pięknem fortepianowego dźwięku. Dla tych, którzy mieli szczęście zasiadać na dusznickiej widowni, „Kalejdoskop…” będzie niezwykłą pamiątką i wehikułem czasu, pozwalającym na nowo przeżyć wzruszenia minionego lata. Z kolei dla czytelników, którzy w Dusznikach jeszcze nie byli, książka stanie się fascynującym przewodnikiem i zaproszeniem do świata, w którym wielka sztuka spotyka się z niepowtarzalnym klimatem górskiego kurortu.

To pozycja obowiązkowa nie tylko dla zaprzysięgłych miłośników muzyki klasycznej, ale dla każdego, kto w literaturze szuka pasji, autentycznych emocji i miłości do sztuki najwyższej próby. Gorąco polecam tę lekturę – po jej przeczytaniu trudno oprzeć się pragnieniu, by w kolejnym sierpniu osobiście odwiedzić Duszniki-Zdrój.

Rena Gawęcka