„Solange i Fryderyk” – powieść

Zamów książkę  w wersji papierowej 40 zł 

Gatunek: beletrystyka, romans historyczny

ISBN: 978-83-8290-946-3

Wydawca: WasPos, 2026

Format: 121×195, skrzydełka, miękka oprawa

Wielkość: 226 stron

Wydawca audiobooka i ebooka: Legimi

Długość nagrań: 4 godziny 12 minut

Recenzje

1.

Powieść Janusza Niżyńskiego „Solange i Fryderyk” to jedna z tych literackich perełek, które z niezwykłą wrażliwością przenoszą czytelnika w sam środek jednego z najbardziej intrygujących i rzadko eksplorowanych epizodów z XIX wiecznej historii. Po zeszłorocznej premierze powieści „Ich pierwsze lato w Nohant” – tym razem Janusz Niżyński podejmuje się niełatwego zadania opowiedzenia o zakazanym uczuciu rodzącym się między genialnym kompozytorem Fryderykiem Chopinem a Solange, córką jego wieloletniej partnerki, podczas jego ostatniego pobytu w Nohant. I robi to z taką maestrią, że od książki po prostu nie sposób się oderwać.

Tym, co najbardziej zachwyca w prozie Niżyńskiego, jest wielka subtelność w malowaniu emocjonalnego krajobrazu bohaterów. Śledzimy rozwój ich skomplikowanych relacji od niewinnych początków w malowniczej posiadłości w Nohant, przez momenty pełne żarliwych, skrywanych wyznań, aż po bolesne rozstanie. Autor unika taniego sentymentalizmu; zamiast tego oferuje studium psychologiczne dwojga ludzi uwikłanych w uczucie, które nie ma prawa bytu. Wewnętrzne rozdarcie Solange – balansującej na krawędzi między pragnieniem serca a bezlitosnymi oczekiwaniami społecznymi – zostało nakreślone w sposób niezwykle wiarygodny. Kolejnym nietuzinkowym atutem powieści są odniesienia do muzyki, która nie stanowi tu jedynie tła, ale staje się pełnoprawnym językiem narracji. Udanym i interesującym zabiegiem jest na przykład pokazanie, w jaki sposób niewypowiedziane emocje i zakazana miłość znajdują swoje ujście w twórczości Chopina. Sceny, w których kompozytor przelewa swoje uczucia na klawiaturę fortepianu – z przepięknym, nieformalnie dedykowanym Solange walcem cis-moll na czele – to momenty czystej literackiej magii. Pokazują one potęgę sztuki jako jedynego bezpiecznego azylu dla niespełnionej miłości.

Solange i Fryderyk to nie tylko znakomicie zrekonstruowany romans historyczny rozwijający się w cieniu wielkich postaci XIX wieku. To przede wszystkim mądra, skłaniająca do głębokiej introspekcji opowieść o trudach przywiązania, cenie, jaką płaci się za przekraczanie konwenansów, i o tym, jak ogromny wpływ na całe życie może mieć miłość, która nigdy nie doczekała się spełnienia.

Janusz Niżyński stworzył powieść niezwykłą, pełną melancholii, a zarazem tętniącą ogromnymi namiętnościami. Zdecydowanie polecam tę książkę każdemu, kto w literaturze poszukuje nie tylko wciągającej historii, ale przede wszystkim prawdy o najbardziej złożonych zakamarkach ludzkiego serca. To lektura, która zostaje w pamięci na bardzo długo.

Rena Gawęcka

———————————-

2.

Romans, o którym historia milczała. „Solange i Fryderyk” Janusza Niżyńskiego

Czy można zakochać się w córce własnej ukochanej? Historiografia przez niemal dwa wieki odpowiadała na to pytanie wymownym milczeniem. Janusz Niżyński w swojej najnowszej powieści postanowił wsłuchać się w tę ciszę, szukając w niej śladów uczucia, które z konieczności musiało pozostać niewypowiedziane.

„Solange i Fryderyk” to powieść naznaczona rzadką odwagą – nie tą, która prowokuje skandal, lecz tą, która wymaga literackiej powściągliwości. Autor świadomie rezygnuje z taniej sensacji na rzecz poszukiwania prawdy o emocji tak subtelnej, że jej jedynym autentycznym zapisem mogła stać się tylko muzyka.

Pierwsza część, „Preludium w tonacji zmierzchu”, rozgrywa się w dusznej atmosferze Nohant, gdzie salony i ogrody stają się sceną dla dramatu niedopowiedzeń. Niżyński mistrzowsko buduje napięcie z gestów, spojrzeń i wspólnych chwil przy fortepianie. Każdy z tych momentów nosi w sobie ładunek emocjonalny, którego bohaterowie nie są w stanie ani zignorować, ani nazwać. Centralną postacią tej części jest Solange, córka George Sand – sportretowana z psychologiczną głębią i uczciwością. Autor nie czyni z niej ani ofiary, ani manipulantki. Ukazuje młodą kobietę tragiczną w swoim rozdarciu: między fascynacją a potrzebą buntu, między uczuciem do artysty a pragnieniem ucieczki spod władzy apodyktycznej matki.

A Fryderyk Chopin? W kreacji Niżyńskiego jest nim przede wszystkim człowiek świadomy granic: społecznych, obyczajowych i wreszcie własnych. Wie, że pewnych czynów, gestów okazać nie może, pewne myśli i słowa, zachować tylko dla siebie. Wie jednak za to, że muzyka posiada język zdolny wyrazić wszystko.

W drugiej części powieści odnajdujemy Chopina w Paryżu. „Arietta w tonacji samotności” – bo taki autor nadał jej tytuł – to poruszające studium wyobcowania. Samotność Chopina w Paryżu nie jest tu jednak melodramatyczna. Jest cicha, nieuchronna, wręcz organiczna, a przez to tym bardziej dotkliwa. Niżyński opisuje ją językiem oszczędnym, rytmicznym, pozbawionym patosu. Opis dialogów z Delacroix to literacki majstersztyk: rozmowy dwóch geniuszy, którzy doskonale rozumieją nie tylko istotę sztuki, ale również cenę, jaką płaci się za jej tworzenie. I wreszcie Walc cis-moll – utwór, związany w powieści z osobą Solange, przestaje być jedynie kompozycją – staje się intymnym wyznaniem, zaszyfrowanym listem, który odczytać można tylko sercem.

„Solange i Fryderyk” to propozycja dla czytelników, którzy w literaturze szukają czegoś więcej niż tylko faktografii. To książka dla tych, którzy pragną poczuć to, co mogło kryć się za historyczną anegdotą, i dla miłośników Chopina, którzy chcą usłyszeć jego muzykę w nowym, intymnym kontekście. Janusz Niżyński napisał powieść, która rezonuje długo po zamknięciu ostatniej strony – niczym dźwięk, który trwa w powietrzu, gdy palce dawno już opuściły klawiaturę. Świetna i godna najwyższej uwagi lektura.

Jarema Nowaczyk

3.

Chopin, George Sand i ta trzecia. Szykujcie się na historyczny rollercoaster emocji!

Wszyscy uczyliśmy się w szkole o wielkiej i burzliwej miłości Fryderyka Chopina i słynnej pisarki George Sand. Klasyk, prawda? Trochę wzlotów, trochę upadków, kaszel na Majorce i wzniosła muzyka w tle. A co, jeśli powiem wam, że najgorętsze dramaty działy się tuż obok, w cieniu tego wielkiego romansu?

Janusz Niżyński, weteran chopinowskich opowieści, wraca z nową książką „Solange i Fryderyk” i rzuca zupełnie nowe światło na wydarzenia z jesieni 1846 roku w Nohant. Sama okładka powieści – z wyrazistymi, niemal neonowo-popkulturowymi obrysami postaci na tle głębokiego, intrygującego fioletu – daje nam jasny sygnał: zapomnijcie o nudnych, zakurzonych biografiach. Tu będą leciały iskry! No bo wyobraźcie to sobie: mała Solange, córka George Sand, nagle dorasta. Przestaje być tylko dziewczynką, której nasz kompozytor udziela lekcji gry na fortepianie. Zmienia się w świadomą swojej mocy, niebezpiecznie pociągającą kobietę. Chopin nagle orientuje się, że wpadł w niezłe tarapaty, bo z ojcowskej troski zaczyna kiełkować zakazane uczucie. Serce nie sługa, ale z drugiej strony – to przecież córka jego wielkiej miłości!

Zrozpaczony i rozdarty między lojalnością a namiętnością kompozytor ucieka do deszczowego Paryża. I tu wjeżdża największa bomba, o którą pyta na okładce autor: czy słynny, wyciskający łzy z oczu Walc cis-moll to tak naprawdę zaszyfrowany, zakazany list miłosny adresowany właśnie do Solange? Brzmi to jak gotowy scenariusz na hitowy serial obyczajowy, od którego nie można się oderwać!

Jeśli lubicie subtelne portrety psychologiczne, historie o niemożliwej miłości i cenie, jaką płaci się za rygorystyczne konwenanse, to ta pozycja jest dla was pozycją obowiązkową.

Zaznaczajcie w kalendarzach grubym czerwonym flamastrem – premiera książki już za niecałe dwa tygodnie! Zróbcie sobie przysługę, zaparzcie dobrej herbaty, włączcie Chopina w tle i dajcie się porwać tej niesamowitej, pełnej zmysłowości historii. Gorąco zachęcam do zdobycia książki i lektury, bo to świetna okazja, żeby spojrzeć na naszego narodowego geniusza z zupełnie innej, bardzo ludzkiej strony.

Janina Dolgorukaja

#####################################

Zwiastun (uwaga: spoiler!) powieści:

Zobacz także klip wokalny promujący powieść:

sklepik